Ciekawostki

121
Gaiman i Martin fajnie pisali o tworzeniu swoich postaci. Ten drugi często gęsto inspiruje się interesującymi go ludźmi ze swojego własnego życia, dodając do każdego własnego tworu jakąś część samego siebie. Gaiman z kolei pierwsze, co sobie wyobraża to sposób, w jaki postać mówi i prowadzi dialogi - bo według niego właśnie dialogi są sercem książkowego charakteru.
A zmiany we wstępnych założeniach bym się nie bał, bo jak w życiu - jest neunikniona i trzeba by z nią coś robić dopiero wtedy, kiedy zaczyna utrudniać Ci grę. Sam zwykle mam jedno/dwa żelazne założenia odnośnie postaci, jakieś jej cechy charakterystyczne determinujące podejmowane decyzje, a reszta to już szerokie wody spisanych sesji ;)

P.S. Majki chciał być kontrowersyjny, a zaraz się okaże, że wszyscy tu budujemy postacie w identyczny sposób ;)
"A storyteller does not concern themselves with the truth"

Ciekawostki

122
A z chęcią przeczytam o tym jak oni tworzą postacie ;) i bardzo dziękuję wam za podzielenie się własnymi przemyśleniami! Co do tej "kontrowersji" to chyba każdy chciałby żeby jego postać sie czymś wybiła ponad inne, a jednocześnie była taka by i nam się podobała ;)
Kiedy postać odchyla się od moich początkowych założeń czuję, że w pewnym sensie oszukuje sama siebie. Był plan który trafił do kosza itp. Ale nie raz słyszałam już, że powinnam bardziej wyluzować podczas pisania postacią. Dla mnie podczas kreacji postaci najważniejsze są jej wady bo wady i słabości według mnie nadają jej realistycznego rysu ;)
Z drugiej strony to co już powiedziałam na początku - chcemy by nasze postacie były jednak w jakimś stopniu chociaż troche wyjątkowe (tak sądzę) to jednak taki nasz.. główny bohater. I tu plan zaczyna się walić heh. Coś co brzmi logicznie w mojej głowie kłóci się z wadami i wyjątkowością postaci. Stąd była moja prośba do was o podzielenie się doświadczeniem/ innymi autorami. Dzięki! ;)

Ciekawostki

123
Mnie bardzo odpowiada taka kontrowersja, bo to jak czytanie książki razem z resztą - niby Twoja postać, niby Ty ją kreujesz, a okazuje się, że tak naprawdę wcale jej nie znasz i potrafi zaskoczyć. My też nie lubimy być wtłaczani w ramy, które są sztywne. W każdym razie ja nie lubię ...

Ps. Ja nie mam ambicji by postać była wyjątkowa. Jest wyjątkowa dla mnie, bo ją lubię, bo daje jej niektóre swoje cechy, ale nie mam zadęcia by zbawiała galaktykę. Ona też ma prawo popełniać błędy i robić głupie rzeczy. Nie ma istot idealnych
Protectors of the Earth

Ciekawostki

124
Wydaje mi się, że stworzenie postaci zarówno fajnej dla prowadzącego ją, jak i w jakiś sposób zwracającej uwagę ogółu to trudne zadanie, na które składa się nie tylko to, co sama tworzysz, ale to co tworzą wszyscy wokół, konwencja w której jesteście, owa ulotna "chemia" między postaciami i graczami. Można mieć zajebisty pomysł i skilla, ale akcja nie pozwoli tego wykorzystać, albo z innymi coś nie zagra... Innymi słowy, nad tym, czy postać będzie wyjątkowa i przyciągająca uwagę sami mamy kontroli bardzo mało albo nawet i wcale. Ale to nie znaczy, że szarą myszką, którą jakoś polubisz i dobrze poczujesz się w jej skórze nie możesz mieć dzikiej radochy z zabawy. Może nawet więcej. W świecie, gdzie każdy jest królem, to wady budzą ciekawość - ale to już wiesz ;)

Pograj trochę z nami i sama zobaczysz, czy się z Yone polubisz, czy też będziesz wolała przesiąść się na zupełnie inną postać - może na przykład jakiegoś enpeca, który pojawi się przypadkowo, a potem nagle nabierze dla Ciebie znaczenia?
"A storyteller does not concern themselves with the truth"

Ciekawostki

126
@Sharon miałam na myśli wyjątkową dla Ciebie przede wszystkim ;) ale na pewno każdemu się robi miło na serduchu jak słyszy komplementy na temat własnej postaci. Coś w tym jest co mówisz - apropo tracenia kontroli nad postacią. Moja ostatnia postać która miała 3 lata była tak bardzo samodzielna, że wielokrotnie doprowadziła mnie do szewskiej pasji. Zwłaszcza gdy ktoś mnie pytał - czemu jest taka nie miłą. Idąc tym tokiem poszukałam w necie i znalazłam ten oto felieton.
https://lithub.com/how-do-some-authors- ... haracters/

Długi i czasem niepotrzebnie zbacza z tematu, ale finalnie bardzo ciekawie mówi o tym co powiedziałaś.

Powinnam przestać początkowo tak kurczowo trzymać się ram postaci. Ech.

@Rudy oh jak najbardziej się zgadzam. Czasem usilnie staram się kreować sceny żeby między postaciami doszło do ciekawych interakcji ale czasami się po prostu nie da i tyle.
Dzięki za trzymanie kciuków ;) jak na razie Yone drażni mnie że potrzebuje wiecznie pomocy, ale z drugiej strony nie chciałam bardzo tworzyć baby która jak zwykle sama sobie ze wszystkim da radę. Ugotuje, zabije i jeszcze zatańczy hehe.

@Szaman teraz rozumiem ;) na początku mnie zdziwiło że "Nie rozpisujcie się w kp" ale ma to sens.

Ciekawostki

127
Fajny artykuł. Szczególnie spodobał mi się kawałek o dzieciach wkurzonych próbami kontrolowania ich zmyślonych przyjaciół przez dorosłych. Wypisz wymaluj kłótnie na PBFach o kierowanie nie swoją postacią :D

I trochę przy okazji załapałem, czemu od dawna nie mogę się poczuć komfortowo z żadną z tysiąca swoich postaci. Za często je zmieniam, nie pozwalam im dojrzeć i nabrać charakteru, wszystkie wydają mi się miałkimi klonami i nie wciągają mnie w przygody tak jak lubię.
Chciałaś wskazówek, a sama je dałaś ;) Dzięki, ziomeczku :D Wiszę Ci przysługę.
"A storyteller does not concern themselves with the truth"

Ciekawostki

128
Cóż ja z mojego doświadczenia musze jeszcze dodać, że pisanie postaci na siłę żeby jakaś tam była często zwyczajnie kończy się klapą, a przynajmniej ja tak miałem z Taro. Wychodził mi na początku strasznie sztuczny i przypadkowo przy tym chamski, ale dlatego w pewnym momencie przestałem się skupiać się na tym jaki musi być moim zdaniem i dałem mu żyć samemu. Dzięki temu o wiele lepiej mi się go pisze, a z tego co wiem innym też lepiej czyta. A i wspomnę też jeśli chodzi o tworzenie innych ras niż ludzie, to oczywiście przydaję się, jeśli da się coś takiego znaleźć, cechy fizyczne oraz ogólne psychiczne rasy, ale najlepiej jeśli da się znaleźć skąd one wynikają, co daje pole do popisu. Np ci którzy grali w ME, pewnie przyznają, że Taro nie przypomina wcale Thane'a który jest najbardziej widocznym tam przedstawicielem tej rasy, ale dla mnie drell o jego charakterze jest całkowicie prawdopodobny dzięki pewnym czynnikom związanym z wychowaniem, oraz mieszaniem kultur drelli i hannarów.
Sowia noc

Ciekawostki

129
Ja nie dodam nic odkrywczego. Zgadzam się z przedmówcami. W kreowaniu postaci mam podobnie. Raczej spontan, zostawiam im wolną rękę, a z góry zakładam tylko jedną, dwie charakterystyczne cechy, które będą mniej więcej kierunkowały postać. Szczegółowe ustalenia w moim przypadku nie mają sensu, bo potem sesja je weryfikuje i okazuje się, że bohater zachował się inaczej, niż zakładałam początkowo.
Ogólny zarys postaci ma jeszcze jedną zaletę - przyjemność z odkrywania nie tylko swojej, ale też czyjejś postaci w interakcjach.
Ogólniki są spoko, dają dużo możliwości, swobodę odnalezienia swojego kierunku, a jednocześnie też dają obraz sytuacji. Dla przykładu. Tajemnicza i dziwna (Morrigan). Wesoła, z poczuciem humoru (Sharon). Niesforny, zachodzący za skórę (Rudy). Jaszczur o wielu pasjach (Taro). Tak ja ich widzę. I to mi wystarcza, a zarazem rozbudza ciekawość, by poznawać dalej.
Apocalypse

Ciekawostki

130
O to, to. Wiem co masz na myśli bo bardzo nie chciałam by Yone mi wyszła kopią Tali. Szukam info o innych quarianach (do Golo jeszcze nie dotarłam). Problem jest taki że Yone jest jeszcze stosunkowo młoda i nie doświadczona, A już chciałabym by była całkowicie inna. Dlatego tak bardzo mnie męczy aktualnie gra nią. Żyjesz sobie bezpiecznie wśród mnóstwa innych osobników na zamkniętym statku.. wierzysz w kult przodków i chcesz coś zmienić dla kolonii. Wszystko jest nowe więc nawet jeśli jest zafascynowana to powinna czuć też zdrowy strach. Moja ludzka strona jednak krzyczy - nie rób z niej ofiary. I wychodzi mi takie.. niewiadomo co. Na razie obwiniam początek gry oraz fakt że jest młoda.. plus fakt że dzięciął w mojej głowie łupie mówiąc - to nie człowiek. Eh trzeba było zacząć od prowadzenia krogana... / mam wrażenie że Yone też wyszła chamska. Co z resztą V mi potwierdził na priv A tak być nie miało ech..

Ciekawostki

131
Pamiętaj że Yone dojrzewa i to jest właśnie fajne w tej postaci - najpierw jest taka swieżo wypuszczona z hermetycznego statku, ale dzieją się rzeczy i dziewczyna nabiera pewnosci siebie i uczy się żyć z innymi. Zrób z tego atut. Aaaa i na marginesie trochę off top - jeśli to jej pielgrzymka to zmień vas na nar w nazwisku
Protectors of the Earth

Ciekawostki

132
To, że jest młoda wcale nie musi oznaczać, że jest ofiarą losu i sobie nie radzi. Quarianie to nomadzi. Samo wychowanie uczy ich radzenia sobie w różnych sytuacjach i na pewno przygotowuje do pielgrzymki.
Nie zauważyłem, żeby Twoja postać zachowywała się "chamsko". Jest raczej zdezorientowana. (w każdym razie ja to tak odbieram).
Stand Strong, Stand Together
cron